Ból pleców nie dawał mu normalnie żyć. Aż... „Wnuczek to przyniósł i kazał założyć. Dziś NIC mnie nie boli!”
Nowa metoda pomaga pozbyć się przewlekłego bólu kręgosłupa - od lędźwi po szyję. Działa niezależnie od wieku i przyczyny dolegliwości. Czy to faktyczny przełom w walce z bólem pleców? Teraz możesz sprawdzić jej działanie na sobie i to zupełnie za darmo!
Setki osób mówią wprost: „To działa!”
PRZED
Przeciążony odcinek lędźwiowy, wzmożone napięcie mięśniowe i mikropodrażnienia tkanek miękkich. W odpowiedzi na nadmierne obciążenia kręgosłup uruchamia mechanizmy ochronne, a ich sygnałem ostrzegawczym jest ból.
PO
Redukcja przeciążeń oraz poprawa stabilizacji odcinka lędźwiowego sprzyja wygaszaniu sygnałów bólowych. Pole magnetyczne biomagnesów penetruje tkanki miękkie, normalizuje mikrokrążenie i redukuje stan zapalny, co przekłada się na odczuwalną ulgę wzdłuż całego kręgosłupa i zwiększoną swobodę ruchu.
Szacuje się, że nawet 85% ludzi przynajmniej raz w życiu doświadcza silnego bólu kręgosłupa. W Polsce mówi się o 7 na 10 osób. Nic dziwnego, że to jedna z najczęstszych przyczyn wizyt u lekarza i zwolnień z pracy.
Dlatego zanim przejdziesz dalej sprawdź, czy rozpoznajesz u siebie te objawy:
Diagnoza i strach
Pan Karol był jedną z tysięcy osób, które zmagają się z bólem kręgosłupa - takim, który momentami nie pozwala normalnie funkcjonować. Z początku próbował to przeczekać, ale z czasem dolegliwości zrobiły się tak silne, że musiał szukać pomocy. Gdy poszedł do lekarza, usłyszał diagnozę: zaawansowana dyskopatia lędźwiowa oraz słowa, które brzmiały jak wyrok:
„Jeśli nie zrobi pan operacji, niedługo może pan mieć problem z chodzeniem. Tylko że na taki zabieg czeka się latami. Jest ryzykowny, jak każda poważna operacja. A potem jeszcze potrzebna jest rehabilitacja. I nawet po tym wszystkim ja panu nie zagwarantuje, że wróci pełna sprawność”.
Mężczyzna opuścił gabinet z opuszczoną głową. Już teraz niemal każdy dzień był męką. Najgorsze dla pana Karola były poranki. Wstanie z łóżka i dojście do łazienki wymagało ogromnego wysiłku. W nocy też nie było lepiej. Przez ból nie mógł się wygodnie ułożyć, z trudem przewracał się na drugi bok. Leżał bezradnie i czekał na sen, który długo nie przychodził.
W przychodni usłyszał: będzie tylko gorzej
W praktyce pan Karol miał dwa wyjścia: zapłacić prywatnemu chirurgowi za operację, na co nie było go stać albo czekać kilka lat w kolejce NFZ. Tylko jak wytrzymać tyle czasu, czując taki ból? Zresztą, nie chodziło tylko o pieniądze i czekanie w kolejce. Pan Karol po prostu się bał. Operacja kręgosłupa zawsze wiąże się z ryzykiem, a powikłania mogą być straszne. A na dodatek czekała go jeszcze długa i wyczerpująca rehabilitacja.
Pan Karol postanowił wstrzymać się z decyzją o operacji. Codziennie przyjmował tabletki przeciwbólowe. Z czasem musiał sięgać po nie nawet 6 razy w ciągu doby! Czuł się po nich otępiały i osłabiony, a do tego zaczął boleć go żołądek.
„Wiem, że mam już swoje lata, a na starość niby wszystko boli. Ale nie chciałem tak żyć” - mówi pan Karol.
Wnuczek miał pomysł, na który nie wpadł żaden lekarz
Wnuk pana Karola, Kamil (28 lat) pracuje jako pielęgniarz w Szwajcarii, w nowoczesnym domu opieki. Kiedy podczas jednej z rozmów telefonicznych mama powiedziała mu, że dziadek czeka na operację kręgosłupa, powiedział tajemniczo:
„Może wcale nie będzie mu potrzebna. Na weekend przyjadę w domu”.
Trzy dni później już uściskał się z dziadkiem. Kamil opowiedział panu Karolowi o swojej pracy i osobach, którymi się opiekuje. Okazało się, że gdy któregokolwiek z pacjentów zaczynają boleć plecy, personel sięga po jedną rzecz. I nie są to silne leki przeciwbólowe. Ani okłady czy plastry. I wtedy wnuk wyjął z torby czarny pas.
„Dziadku, moi podopieczni noszą coś takiego na ból pleców. Przywiozłem Ci i pokażę zaraz, jak to założyć. To pas dekompresyjno‑magnetyczny z turmalinem i magnesami. Jest genialny!” - powiedział z entuzjazmem.
Pan Karol na widok pasa tylko lekko się uśmiechnął. Skoro lekarz mówił o operacji, to jak miałby pomóc jakiś pas? Ale Kamil był uparty. Pokazał dziadkowi, jak łatwo się go zakłada, żartując przy tym, że jak plecy przestaną go boleć, to powinien trochę się poruszać, bo brzuch mu urósł. I poprosił dziadka o jedno: żeby nosił go codziennie. Pan Karol dał słowo, że będzie. Nie chciał zawieść wnuczka, który tak się o niego troszczył.
Poniedziałek
Założyłem pas po raz pierwszy. Szczerze? Nie spodziewałem się wielkich rezultatów. Ot, trochę lżej było, ale i tak byłem zadowolony, że przynajmniej całkiem wygodnie się w nim chodzi.
Środa
Już po dwóch dniach zauważyłem różnicę. Plecy nadal dawały o sobie znać, ale ból przestał mnie ścinać z nóg i nie musiałem sięgać po tyle tabletek, co wcześniej.
Czwartek rano
Nałożyłem pas na noc. Podobno można. Pierwszy raz od dawna wstałem rano bez grymasów i kurczowego podtrzymywania się krawędzi łóżka. Jeszcze trochę bolało, ale dało się normalnie ruszać.
Po około 2 tygodniach
Nosiłem pas, tak jak obiecałem wnukowi. I dopiero po 2 tygodniach dotarło do mnie, że… prawie w ogóle nie „czuję” pleców! Pas założyłem z przyzwyczajenia. Po tylu dniach ból wyraźnie odpuścił, zeszło też to napięcie i sztywność. W końcu zacząłem się wysypiać. Mogłem swobodnie chodzić, a nawet pojechać do sklepu rowerem!
Dlaczego to działa? Na to pytanie odpowiada szwajcarski specjalista ds. biomechaniki kręgosłupa prof. Markus Haller
„W swojej praktyce od lat obserwuję, że większość dolegliwości bólowych kręgosłupa nie wynika z jednego czynnika, lecz z połączenia przeciążenia mechanicznego i zaburzonej regeneracji tkanek.
Dlatego skuteczne rozwiązanie powinno działać dwutorowo.
Pierwszy mechanizm to kontrolowana dekompresja. Delikatne, stopniowe rozciągnięcie odciąża struktury kręgosłupa i zmniejsza nacisk na nerwy, co szybko przynosi ogromną ulgę.
Drugi element to bezpieczna stymulacja poprzez pole biomagnetyczne. Odpowiednio rozmieszczone biomagnesy tworzą pole, które działa na cały kręgosłup, redukując ból i aktywując naturalne procesy regeneracyjne.
Połączenie tych dwóch podejść - mechanicznego odciążenia i stymulacji biomagnetycznej - jest dziś jednym z najbardziej logicznych kierunków walki z bólem kręgosłupa w warunkach domowych”.
Ma aż 10 silnych biomagnesów o łącznej mocy 7000 Gs
Odciąża plecy podczas siedzenia i stania
Stabilizuje odcinek lędźwiowy w ruchu
Zmniejsza sztywność i napięcie po całym dniu
Poprawia komfort podczas jazdy autem
Pozwala na powrót do codziennych czynności bez strachu o nawrót bólu
Wyniki mówiły same za siebie
Kiedy pan Karol wrócił na badania kontrolne, wizyta przebiegła bardzo nietypowo. Ortopeda popatrzył ze zdumieniem na wyniki, potem na niego i znów na wyniki. Mężczyzna swobodnie siedzący naprzeciwko lekarza nie wyglądał na kogoś, kto jeszcze niedawno ledwo wstawał z łóżka.
„Co pan zrobił? Był pan na jakimś zabiegu?” - dopytywał ortopeda.
Pan Karol nic nie ukrywał. Ze szczegółami opowiedział mu o pasie dekompresyjno‑magnetycznym i o tym, jak go nosił w dzień i czasem też w nocy. Lekarz chciał wiedzieć wszystko, bo jak przyznał, wielu jego pacjentów szuka alternatywy dla zwykłych okładów rozgrzewających i tabletek przeciwbólowych, a on nie miał im czego zaproponować. Do tej pory.
Teraz będzie polecał pas TractionBelt+. „To wszystko dzięki wnukowi” - myślał pan Karol, wychodząc z gabinetu z uśmiechem na twarzy.
„Nie dawałem już rady normalnie funkcjonować”
Miałem problem z rwą kulszową. Taką, że potrafiło mnie nagle złapać i koniec – nic nie zrobisz. W pracy kilka razy musiałem się zwijać wcześniej, bo nie byłem w stanie wysiedzieć. Brałem różne rzeczy, ale raz pomagało, raz nie.
Ten pas kupiłem trochę z ciekawości, bo ktoś pisał, że przy rwie pomaga. Założyłem przy kolejnym ataku i wiadomo, nie że przeszło od razu, ale było wyraźnie lżej. I co ważne, mogłem go nosić normalnie pod ubraniem, nikt nic nie widział.
Teraz noszę co jakiś czas, nawet jak mnie nie boli. I odpukać od dawna nie miałem takiego ataku bólu jak wcześniej.
Tomasz M., 44 lata
„Bałam się, że tak już zostanie”
U mnie było tak, że plecy bolały praktycznie codziennie. Najgorzej było rano albo jak dłużej posiedziałam. Był moment, że lekarze zaczęli mówić o operacji i szczerze mówiąc, bałam się takich rekomendacji.
Córka zamówiła mi ten pas, ja byłam sceptyczna, bo już różne rzeczy próbowałam. Ale zaczęłam nosić, najpierw po kilka godzin dziennie. Fajne było to, że materiał nie gryzie i jest miękki, więc dało się wytrzymać dłużej i czasem zostawiałam na noc.
Po jakimś czasie zauważyłam, że mniej mnie ciągnie i boli, jak się ruszam. Teraz normalnie wychodzę z domu, spotykam się z ludźmi, pielęgnuję mały ogródek. Wcześniej mi się nawet nie chciało przez ten ból.
Barbara L., 68 lat
„Szczerze to nie wierzyłem, że to coś pomoże”
Robota fizyczna całe życie, więc plecy wiadomo, zaczęły się psuć na długo przed 60-tką. Bywały dni, że ciężko było się schylić. Chodziłem po różnych miejscach, wydawałem pieniądze i efekt na chwilę.
Ten pas dostałem od znajomego, mówił żebym spróbował. Pierwsze, na co zwróciłem uwagę to to, że jest prosty w użyciu, zapinasz i zapominasz o nim.
Na początku poczułem, że nie jestem tak spięty. Po kilku dniach było już wyraźnie lepiej. Teraz używam jak czuję, że coś się zaczyna dziać i póki co jestem bardzo zadowolony.
Krzysztof W., 62 lata
Szwajcarski pas dekompresyjno-magnetyczny od niedawna jest dostępny również w Polsce. Jego dystrybucja odbywa się celowo głównie za pośrednictwem portali o tematyce zdrowotnej.
To właśnie portale takie jak nasz mają wyjątkową możliwość zapewnić swoim Czytelnikom dostęp do sprawdzonych metod, zanim trafią one do masowej dystrybucji. W ramach specjalnej akcji promocyjnej, nawet 100 osób będzie mogło otrzymać opisany wyżej pas dekompresyjno-magnetyczny Traction Belt+… ZA DARMO!
O przyznaniu pasa decyduje wyłącznie kolejność zgłoszeń telefonicznych. Po wyczerpaniu darmowej puli pas będzie dostępny w standardowej cenie. Pospiesz się i kliknij w baner poniżej, aby sprawdzić dostępność darmowych sztuk pasa TractionBelt+.
PIERWSZE 100 OSÓB, które zamówi preparat do otrzyma pas dekompresyjno-magnetyczny Traction
Belt+
za 0 zł!
dostępność 👉
Czytaj komentarze do artykułu: Ból pleców nie dawał mu normalnie żyć...
Nie wszystkie opinie i komentarze publikowanie w serwisie są zweryfikowane. Usługodawca nie weryfikuje, czy osoba przeglądająca zawartość serwisu i dodająca w nim opinię lub komentarz kupiła wcześniej prezentowany w serwisie produkt usługodawcy lub z niego korzystała. W celu zapoznania się z zasadmi dodawania komnetarzy o opinii prosimy zapoznać się z regulaminem serwisu.
Michał_Tech
Ktoś to w ogóle testował? To serio działa czy kolejny „wynalazek”? 🤔
Basia_52
Ja używam od paru tygodni i u mnie naprawdę ok. Plecy mniej bolą niż wcześniej, a próbowałam już różnych rzeczy…
Stary_Jurek
@Michał_Tech ja też podchodziłem sceptycznie 😅 Ale jak mnie rwa złapała kolejny raz, to już nie miałem siły kombinować. Założyłem i było lżej. Nie od razu cud, ale różnica wyraźna.
Ela_74
U mnie największy plus to to, że można normalnie nosić pod ubraniem. Nikt nie widzi, a pomaga 👍
Michał_Tech
A trzeba coś spełniać, żeby go dostać? Czy normalnie można zamówić?
Maria_K
Ja się załapałam na tę akcję i dostałam bez opłaty za produkt. Nie wiem jak teraz, bo to chyba limitowane było
Renata_43
Potwierdzam, też się załapałam. A co do działania – u mnie po ok. 2 tygodniach naprawdę duża poprawa. Wcześniej latami się męczyłam z plecami…
Malwina_89
Ja tylko dodam, żeby nie iść od razu w jakieś mocne środki… ja po takich „leczeniach” tylko przytyłam i zero efektu 🙃 Pas dużo lepsza opcja u mnie.
Kornel_PL
Na rwę też daje radę. Miałem takie ataki, że ciężko było funkcjonować. Teraz przynajmniej da się to opanować.
Ewa_M
Ja zamówiłam dla syna (18 lat) bo już miał problemy od siedzenia przy komputerze. Szybko poczuł ulgę, więc coś w tym jest.
Majka_Lodz
Dokładnie! Ja też siedząca praca i plecy wysiadają. Wieczorem zakładam i serio czuć różnicę, taki relaks dla pleców.
Marek_77
Ja byłem pewien, że to ściema 😅 Ale spróbowałem i… no działa.
Paulina_S
Moja babcia (91 lat!) też używa i daje radę sama zakładać, więc to też plus, że nie jest skomplikowane.
Julia_35
Szkoda, że wcześniej o tym nie wiedziałam… tyle lat brałam różne rzeczy na ból 😐